Gdy za oknem pada deszcz
Kiedy wokół szaro jest
I pochmurnie i posępnie
Jednym słowem nieco smętnie
Wtedy ja nie nudzę się
Wtedy robię to co chcę
Blok wyciągam i rysuję
I kolorów nie żałuję
Chwytam kredki w swoje ręce
I już zaraz tworzę tęczę
A za tęczą, mówię Wam
Leśna wróżka, lata tam
Dalej morze jest szerokie
niezmierzone i głębokie…
A niebieskie jego fale
Wielki statek tnie wytrwale
Żagle jego są złocone
Całe wiatrem wypełnione
Tuż pod statkiem w morskiej toni
Rybka już syrenkę goni
Pośród gęstych morskich traw
Koralowce dają znak
Morski konik płynie wspak
To podwodny skryty świat
Niedostępny, utajniony
Lecz przede mną otworzony
Dziś pokażę go i Wam
Klucze też już zaraz dam
Spójrzcie w lewo, są na stole
W pudełeczku… Kolorowe…
