Żabka

Żabka

Pewna mała żabka
Zielona niczym trawka
Ze stawu wyskoczyła
W brzask jutrzenki popatrzyła
Przykucnęła, zakumkała
I tak sobie pomyślała

Co za stawem jest głębokim?
Co za polem jest szerokim?
Czy ktoś może powie mi
Co w oddali tak się lśni?

Czemu tam hen gdzieś daleko
Chyba za tą rwącą rzeką
Coś dziwnego dzieje się?
Wszystko to zobaczyć chcę!

Żabka mała się zaśmiała
I wesoło zaśpiewała
Kum kum re re kum kum ki
Wielka podróż mi się śni
Wielka podróż kum kum kam
Wielka podróż mówię wam

Czas wyruszyć jest mi w drogę
Jestem mała ale mogę
Mogę iść daleko w świat
Taki ze mnie dzielny chwat!

Nagle dość niespodziewanie
I zupełnie całkiem blisko
Kropla deszczu pierwsza spadła
Potrąciła suchym liściem

Za nią druga i kolejne
Wietrzyk zmącił stawu toń
Gdzieś błysnęło i zagrzmiało
Niosąc echem głośny ton

Żabka gdy to usłyszała
Na nic więcej nie czekała
Szybko do wody wskoczyła
Bo się bardzo wystraszyła

Świat jest piękny i wspaniały
Taki duży, że ho, ho!
Ale później moi drodzy
Troszkę później zwiedzę go
Teraz… Teraz chcę do domku
Bo mój domek to jest to!

A gdy burza już ucichnie
I słoneczko wyjdzie z chmur
Będę znów zdobywać świat
Wszakże dzielny ze mnie chwat

Powiem też wam coś w sekrecie
Wiecie… Wiecie… Wiecie co?
Razem z mamą, razem z tatą
Tak zdobywać będę go!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Time limit exceeded. Please complete the captcha once again.